Archive for Czerwiec, 2009


Chciałem dziś napisać posta z wczorajszego dnia, jednak po powrocie ze spaceru po San Francisco (20 km!), padłem i kimnąłem się na chwilkę. Jak wstałem, pomyślałem, że zobaczę co potrafi iMovie. Tym też programem obrobiłem krótki filmik, który nagrałem podczas spaceru po pawilonie na JavaOne 2009. Zobaczcie:

Porównajcie, ile ludzi jest przy stanowisku JBossa, a ile przy innych… Spójrzcie na stanowisko Springa :) Komentarze?

Bob WcWhirter, JBoss Cloud

Bob WcWhirter, JBoss Cloud

Czwarty dzień miał być tym wielkim. Dlaczego? Odbyła się prezentacja na temat JBoss Cloud. Ale, ale, wcześniej oczywiście mówił o TorqueBox, czyli jak w łatwy sposób uruchomić swoją aplikację Ruby on Rails na serwerze aplikacji JBoss AS oraz jak wykorzystać zaawansowane możliwości tego serwera w aplikacjach Railsowych.

Ze swojej strony muszę podziękować Bobowi za kawał dobrej roboty, bardzo mi się podobało w jaki sposób zaprezentował JBoss Cloud. Thanks man!

Tłum na stanowisku JBossa

Tłum na stanowisku JBossa

Po dwóch prezentacjach Boba, jego miejsce zajął Max Katz, który opowiedział jak połączyć Java FX z Seamem. Publiczność dopisała (zresztą, na prezentacha Boba również!).

Na tym skończyły się prezentacje JBossa  w naszym mini-teatrze. Po kilku godzinach dobiegł również końca czas Pawilonu, który został wysprzątany ze stanowisk w ciągu kilku godzin (!!!). Nie wiem, dlaczego tak się z tym spieszyli, ale dziwnie się poczułem, jakby mnie ktoś wypraszał. Jutro (a w zasadzie to dziś) nie będzie już pawilony, a odbywać się będą tylko sesje.

Emmanuel Bernard

Emmanuel Bernard

Po zamknięciu pawilonu udałem się na dwie prezentacje techniczne. Pierwsza z nich była prelekcja nt. Bean Validation. Emmanuel Bernard w naprawdę fantastyczny sposób przedstawił na czym to polega, jakie są nowości i, co najważniejsze, jak to może nam pomóc. Super. Druga prezentacja to skalowanie aplikacji webowych na przykładzie… eBay. Powiem tylko WOW. Randy Shoup zasypał nas informacjami w jaki sposób należy skalować aplikacje. Mam nadzieje, że zdobędę jego prezentację. Wiedzieliście, że eBay ma 16 000 serwerów aplikacji? :)

JBoss party

JBoss party

Po prezentacjach miałe krótką chwilę dla siebie (0.5h) i leciałem dalej, na imprezę JBossa! Nie miałem okazji być wcześniej na żadnej imprezie korporacyjnej, ale ta naprawdę mi się podobała. Pogadałem z wieloma ludźmi, niektórzy zapronowali mi MacBooka jak napiszę plugin do JOPR’a (right Prabhakar?).

To był naprawdę miły wieczór, skoczyliśmy potem jeszcze do Mariottu, na 39 pięterko na piwko, a tam ukazał się nam naprawdę piękny widok (no, w każdym razie dla mnie :)). Zresztą, sami zobaczcie!

Dan Allen

Dan Allen

Dzisiaj mieliśmy w naszym dobytku (czytaj JBoss Booth) chyba najciekawsze prezentacje z całego tygodnia. Rozpoczął Dan Allen, autor książki “Seam in Action”. Prezentował Seam Security, bardzo fajna, treściwa prezentacja. Następnie Greg Hinkle zaprezentował JOPR. Nie zdawałem sobie srpawy, że jest to tak rozbudowany system. Będę musiał poznać to bliżej, zdecydowanie bliżej. JOPR pozwala na monitorowanie i zarządzanie różnymi usługami. Oferuje bardzo architekturę wtyczek, dzięki czemu możemy napisać swoją, o ile jeszcze takiej nie ma :)

Max Katz

Max Katz

Kolejną prezentacją był Teiid, a mówił o nim sam leader projektu – Steven Hawkins. Co to Teiid? Abstrakcja do danych, różnych danych z różnych miejsc pobieranych. Brzmi groźnie, ale nie jest tak źle :) Oj, potem był Ales (lider JBoss Microcontainer), Max Katz (Exadel, RichFaces) oraz Alexander Smirnoff (twórca A4J/RichFaces). Nieźle jak na jeden dzień, nie?

Gavin King

Gavin King

Po tych prezentacja poszwędałem sie tu i ówdzie, a następnie skierowałem się na prezentację, na którą czekałem dosyć długo. Gavin King opowiadał o Dependency Injection w JSR 299. Sama prezentacja bardo ciekawa i konkretna. Było kilka monmentów, że można się było pośmiać. Polecam każdemu, jeżeli ktoś będzie miał okazje zobaczyć prezentację Gavina na żywe. Ten koleś jest wizjonerem. Oczywiście, jak na każdej jego prezetacji, przewinęło się: “loose coupling, strong typing” :) Najlepsze jest to, że każdy projekt, w którym uczestniczy odnosi sukces. Dobrze, że pracuje dla nas :P

Moscone West

Moscone West

W międzyczasie miałem spotkanie z moim szefem oraz szefem całego JBossa – Mark Little na temat JBoss Cloud. Powiem tylko, że będzie dobrze!

Potem była mniej oficjalna część, czyli kolacja JBossa :) Coś się zjadło, była okazja zobaczyć wielkie nazwiska siedzące tuż obok, przy stole. Nieźle, jestem pod wrażeniem!

Prezenty od SUNa

Wczoraj był pierwszy “prawdziwy” dzień na JavaOne. Rano umówiłem się z szefem, że pójdziemy razem do Moscone Center. Tak się też stało. Szybka rejestracja i miałem już swój identyfikator. Pierwsze zaskoczenie – przy rejestracji spotkałem Polaka! Nasi też tam gdzieś są! :)

Poszliśmy z Bobem po prezenty, a jak! :) SUN rozdawał plecaki, koszulki, etc. Zresztą sami zobaczcie co dostałem za pakunek.

James Gosling, Jonathan Schwartz

James Gosling, Jonathan Schwartz

Z godziny na godzinę coraz więcj ludzi się złaziło. W końcu zaczęła się pierwsza główna prezentacja. Szczerze mówiąc średnio mi się podobała. Za to show był dobry. Ogromna sala, ogromna scena. Mam nadzieję, że zdjęcia to choć trochę oddadzą.

Po prezentacji generalnej, która była taka sobie udaliśmy się na nasze miejsce pracy, tj. Booth #510, czyli JBoss na JavaOne 2009. Muszę powiedzieć, że całkiem fajne mamy to stanowisko. Jedynym problemem jest to, że przed nami swoje stanowisko ma Intel i wyją nam swoimi serwerami pod nosem (kilka sztuk po 4U) :)

JBoss Booth #510

JBoss Booth #510

Muszę przyznać, że się tak jeszcze nie nachodziłem na jakiejś konferencji. Po całym dniu chodzenia tam i z powrotem, miałem już wszystkiego dosyć. W tym dniu otrzymałem też rozpiskę co gdzie się odbywa, a dzieje się naprawdę dużo. Chyba ta ilość mnie przerosła, bo uczestniczyłem tylko w dwóch generalnych sesjach, sesje techniczne, laby opuściłem. Dziś będzie jednak inaczej :) Na pewno pójdę jeszcze na prezentację Gavina Kinga na temat DI w Java EE 6.

OK, czas wracać do pracy, czeka mnie poprawienie prezentacji na jutro oraz nagranie dema i sprawdzenie czy wszystko działa jak należy.

Moscone Center

Moscone Center

Jeszcze jedno zdjęcie dorzucę i do pracy :)

Lotnisko we Frankfurcie

Lotnisko we Frankfurcie

W zasadzie, to cały dzień spędziłem w różnych środkach lokomocji. Wyleciałem ok. 14 z Katowic do Frankfrtu. Tam teź miałem 4 godziny przerwy przed następnym lotem, już bezpośrednio, do San Francisco. Sam samolot (Boeing 777) całkiem duży :) Spędziłem w nim ok. 12 godzin, więc po jakimś czasie i tak mi się znudził. Po wylądowaniu w San Francisco i odprawie (łącznie ze skanowaniem palców, robieniem zdjęcia i kilkukrotnym pytaniu po co tu przyjechałem) udałem się do hotelu metrem.

Powitanie

Powitanie

Sam hotel – spory. Kurde, czy tu wszystko jest duże? :) Mieszkam na 10-ym piętrze :) Po rozpakowaniu się poszedłem na piwko. Znaczy nie do końca tak było, bo przez godzinę szukałem szefa po hotelach :) Okazało się, że hoteli Mariott jest więcej niż jeden i są niedaleko siebie, heh :) Jak już go znalazłem poszliśmy w końcu na to piwko. Miejscówka była niezła, piętro 39 hotelu Mariott. Za dużo nie było z okna widać, bo wyższe piętra w SF ogarnięte są przez smog…

Widok z okna

Widok z okna

Zmęczony zasnąłem po pólnocy, czasu SF. Podsumować ten dzień można tylko w jeden sposób: wrażeń ogrom. Szczególnie, że jeszcze nie byłem w USA. Piszę dopiero dziś ten wpis, bo wczoraj nie miałem na nic siły. Zresztą, dziś nie jest lepiej :) Jutro postaram się napisać zaległe posty, ale na razie to muszę się porządnie wyspać. Więcej zdjęć również jutro. Dobranoc!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.