
Bob WcWhirter, JBoss Cloud
Czwarty dzień miał być tym wielkim. Dlaczego? Odbyła się prezentacja na temat JBoss Cloud. Ale, ale, wcześniej oczywiście mówił o TorqueBox, czyli jak w łatwy sposób uruchomić swoją aplikację Ruby on Rails na serwerze aplikacji JBoss AS oraz jak wykorzystać zaawansowane możliwości tego serwera w aplikacjach Railsowych.
Ze swojej strony muszę podziękować Bobowi za kawał dobrej roboty, bardzo mi się podobało w jaki sposób zaprezentował JBoss Cloud. Thanks man!

Tłum na stanowisku JBossa
Po dwóch prezentacjach Boba, jego miejsce zajął Max Katz, który opowiedział jak połączyć Java FX z Seamem. Publiczność dopisała (zresztą, na prezentacha Boba również!).
Na tym skończyły się prezentacje JBossa w naszym mini-teatrze. Po kilku godzinach dobiegł również końca czas Pawilonu, który został wysprzątany ze stanowisk w ciągu kilku godzin (!!!). Nie wiem, dlaczego tak się z tym spieszyli, ale dziwnie się poczułem, jakby mnie ktoś wypraszał. Jutro (a w zasadzie to dziś) nie będzie już pawilony, a odbywać się będą tylko sesje.

Emmanuel Bernard
Po zamknięciu pawilonu udałem się na dwie prezentacje techniczne. Pierwsza z nich była prelekcja nt. Bean Validation. Emmanuel Bernard w naprawdę fantastyczny sposób przedstawił na czym to polega, jakie są nowości i, co najważniejsze, jak to może nam pomóc. Super. Druga prezentacja to skalowanie aplikacji webowych na przykładzie… eBay. Powiem tylko WOW. Randy Shoup zasypał nas informacjami w jaki sposób należy skalować aplikacje. Mam nadzieje, że zdobędę jego prezentację. Wiedzieliście, że eBay ma 16 000 serwerów aplikacji? :)

JBoss party
Po prezentacjach miałe krótką chwilę dla siebie (0.5h) i leciałem dalej, na imprezę JBossa! Nie miałem okazji być wcześniej na żadnej imprezie korporacyjnej, ale ta naprawdę mi się podobała. Pogadałem z wieloma ludźmi, niektórzy zapronowali mi MacBooka jak napiszę plugin do JOPR’a (right Prabhakar?).
To był naprawdę miły wieczór, skoczyliśmy potem jeszcze do Mariottu, na 39 pięterko na piwko, a tam ukazał się nam naprawdę piękny widok (no, w każdym razie dla mnie :)). Zresztą, sami zobaczcie!